Masz partię starych kabli miedzianych i zastanawiasz się, czy przed oddaniem ich na skup warto zdjąć pancerz? Na pierwszy rzut oka odpowiedź wydaje się prosta — skoro w środku znajduje się miedź, jej odsłonięcie powinno zwiększyć wartość materiału. W rzeczywistości jednak jest nieco inaczej. Usunięcie dodatkowych warstw wymaga sporo czasu, pracy i odpowiednich narzędzi, a różnica w wycenie niekoniecznie rekompensuje poniesiony wysiłek. W niektórych przypadkach zdjęcie pancerza może być rozsądnym rozwiązaniem, w innych — lepiej dostarczyć całe przewody do skupu. Kiedy więc zdejmowanie pancerza się opłaca, a kiedy lepiej tego nie robić?
Nie każdy kabel ma taką samą budowę. Zwykły składa się przede wszystkim z żył przewodzących, najczęściej miedzianych, a także otaczającej je izolacji. Przewód z pancerzem ma natomiast bonusową ochronę umieszczoną pod izolacją lub na jej zewnętrznej powierzchni. Najczęściej wykonuje się ją z metalu i jej zadaniem jest ochrona kabla przed uszkodzeniami mechanicznymi, naciskiem czy innymi czynnikami. Obecność pancerza sprawia, że jest on cięższy, a udział miedzi w jego całkowitej masie może być niższy niż w przypadku przewodu bez takiej osłony. Ma to duże znaczenie przy sprzedaży na skupie, ponieważ o wartości kabla decyduje między innymi udział miedzi w jego całkowitej masie.
Samodzielne usunięcie pancerza nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Jeśli chodzi o cienkie przewody, kable o złożonej konstrukcji lub takie, których warstwy trudno oddzielić, przygotowanie materiału może zająć dużo czasu, a korzyść z takiej obróbki będzie niewielka. Rozcinanie grubych przewodów i usuwanie metalowych osłon przy użyciu przypadkowo dobranych narzędzi prowadzi do uszkodzenia albo skaleczenia skóry. Dobrze więc zapamiętać, że przy kilku kilogramach kabla czas potrzebny na usunięcie osłony bywa niewspółmierny do uzyskanej różnicy w cenie.
Zdjęcie pancerza ma jednak sens w przypadku grubych przewodów zawierających dużą ilość miedzi. Jeżeli nadają się do szybkiego rozebrania, a pancerz oraz pozostałe elementy da się szybko oddzielić od miedzianych żył, taka forma przygotowania może się opłacać. Najlepiej więc wcześniej ocenić, ile czasu w przybliżeniu zajmie obróbka i czy potencjalnie wyższa cena rzeczywiście zrekompensuje włożoną pracę.
W AKAT Recykling prowadzimy skup kabli miedzianych i aluminiowych oraz zajmujemy się ich mechaniczną obróbką. Dostarczając do nas materiał, nie musisz nic z nim robić, ponieważ w procesie odzysku oddzielamy poszczególne surowce, takie jak miedź, aluminium, tworzywa sztuczne czy guma, które potem trafiają do dalszego przetwarzania. Dzięki temu kable mogą zostać poddane recyklingowi bez konieczności wykonywania całej obróbki we własnym zakresie. Zapraszamy do współpracy!